Co zrobić, gdy własnoręcznie zbudowana maszyna uparcie nie chce dobrze latać? Bohater najnowszego filmu z naszej serii przeszedł drogę od bliskiego zniszczenia, przez rolę bolidu na płozach, aż po drugie życie w powietrzu.
Józef Borzecki – lotnik, wynalazca i wybitny konstruktor amatorskich płatowców i silników – już w latach 50. i 60. XX wieku realizował swoje marzenie o własnym motoszybowcu. Tak powstał Stratus: maszyna ze skrzydłami zapożyczonymi od szybowca Żuraw, metalowym kadłubem spiętym ręcznie wykonanymi nitami i minimalistyczną kabiną, w której sterowanie we wszystkich trzech osiach odbywało się jednym drążkiem. Problem w tym, że zbyt słaby silnik sprawił, że Stratus latał źle, a próby – prowadzone w tajemnicy, bo formalnie nielegalne – tak zniechęciły konstruktora, że niemal zdecydował się zniszczyć swoje dzieło.
W najnowszym filmie z serii poświęconej eksponatom wystawy „Z wiatrem i pod wiatr – lotnictwo cywilne”, nagrodzonej Sybillą 2025, opowiadamy, jak konstruktor dał swojej maszynie drugą szansę – najpierw zamieniając ją w bolid pędzący po zamarzniętym jeziorze, a później przebudowując, aż powstał w pełni sprawny motoszybowiec pod nową nazwą: Altostratus.
W tym odcinku opowiadamy m.in. o:
Dziś jedyny zachowany latający wynalazek Józefa Borzęckiego można zobaczyć z bliska w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie w Hangarze nr 5. Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo i poznania pełnej historii tej niezwykłej konstrukcji.